Ogród Owadorostów

Mhmm, a gdyby tak zamknąć oczy i przerwać obwody sztucznych świateł? Zatrzymać wszelką informację? Stop myśli. Stop obrazy. Stop posty. Zgasić wszystkie elektryczne prostokąty? Zaprzestać prób liczenia, systematyzowania i porządkowania? Pozbyć się pozornej kontroli? Przeciąć wszystkie kable i zestrzelić starlinki? Wilgoć. Przestrzeń. (Trtrtrtrtrt. Uwaga, prekambrrr. Z nieba wypada mały dźwięk. Wąż dostarcza render. Fuj,  romantyczne fantazje!).

Można wykonać kolejny krok — w punkcie celnym na pograniczu światów zadeklarować własną kruchość i ponieść ją dalej, by infekować świat. W końcu, po długiej wędrówce, wejść w ogród pełen kolczastych pnączy i zmutowanych pszczół, poranić stopy o ostre kamienie.

A potem zmodyfikować kamienie i stopy, żeby nie było już więcej ran.


czytaj dalej